niedziela, 7 czerwca 2015

Od Valixy

Jak zwykle o tej porze siedziałam na klifie i obserwowałam  zachodzące słońce . Po chwili wstałam i położyłam się  w cieniu drzewa. Planowałam zostać tu na noc .Leżałam w cieniu i patrzyłam w niebo. Nagle za mną poczułam czyjś oddech .Odruchowo odwróciłam się w stronę  wilka .
-he ?-szybko wstałam i byłam gotowa do ucieczki lub ataku .
-uspokój się -odpowiedział tajemniczy wilk.
-jak mi się zachce to może ...
-aha fajnie -wilk po woli  wychodził z cienia drzew.


<ktoś?>